IMG 3554 2  IMG 6019 filtered  Obraz 185  Obraz 133

        

Zwalczyć rolnika zamiast dzika

Do dnia dzisiejszego myśliwi nie odpowiedzieli pisemnie na stanowisko Stowarzyszenia i zapytania dotyczące tego, czy zdołają wykonać tegoroczne plany łowieckie. Czy stosownie do zaleceń Ministra Środowiska zwiększą w tym roku odstrzał dzików o 30 procent, czy zwracali się do kogokolwiek o pomoc w wykonaniu zadania, które jak widać ich przerasta i inne zadane pytania. Nikt także nie odpowiedział, kiedy wreszcie rozpocznie się zapowiadany dawno odstrzał zastępczy. Nie odpowiedzieli, bo zajęci byli innymi tematami zamiast zwalczaniem dzika- głównego siewcy pomoru dzików.

Dziki są niebezpieczne, chodząc po chłopskich polach niszczą nie tylko kukurydzę, ale i inne zboża oraz warzywa. Są niebezpieczne dla kierowców powodując śmiertelne wypadki, terroryzują mieszkańców miast. Dzik to nikomu niepotrzebny, z wyjątkiem lasów i myśliwych, szkodnik polny a także jedyny dotychczas stwierdzony w Polsce wektor Afrykańskiego pomoru dzików.
Zamiast więc dopilnować, aby zredukować do minimum populację dzików, i to już kilka lat temu na wieść o szalejącym za naszą wschodnią granicą pomorze dzików, zamiast zbudować płoty na granicy, zamiast utrzymywać dzika w jego naturalnym leśnym środowisku i nie dopuścić, aby nie wychodził na chłopskie pola próbuje się dzisiaj oficjalnie zwalczać podlaskiego rolnika zamiast polskiego dzika.

Łatwiej jak widać próbować zabronić chłopom upraw polowych na ich własnej ziemi niż wywiązać się ze swoich obowiązków utrzymywania w ryzach rosnącej z roku na rok i zagrażającej ludzkiej egzystencji populacji dzików.
Łatwiej widocznie powiedzieć, a potem może i zobowiązać administracyjnie podlaskiego, a potem i polskiego rolnika żeby nie uprawiał kukurydzy, zbóż, ziemniaków, koniczyny i innych upraw polowych na których muszą się paść głodne dziki, niż zobowiązać Lasy Państwowe, aby zadbały o wystarczającą ilość bazy pokarmowej dla rozrastającej się populacji w naturalnym dla dzików leśnym środowisku.

Łatwiej jest może zabronić podlaskiemu rolnikowi i producentowi trzody utrzymywania na swojej własności -ziemi podlaskiej wszystkiego tego, co jest źródłem jego egzystencji, niż wykonać bardzo prostą czynność – zobowiązać właściciela dzików i wszystkich którzy z nich pożytek mają, czyli Lasy Państwowe i myśliwych, do zaprzestania traktowania chłopskich pól jak swoich pastwisk.

Stowarzyszenie Producentów Trzody Chlewnej „Podlasie" apeluje o zaprzestanie bezprawnej dyskryminacji podlaskiej zdrowej żywności i jedynej w naszym kraju pewnej - zbadanej w kierunku ASF podlaskiej wieprzowiny. Niech urzędnicy zrozumieją wreszcie, że mają zająć się zwalczaniem dzika, a nie rolnika.

Niech wymyślane tematy zastępcze nie stoją na przeszkodzie w najważniejszym na dzisiaj dla Polskiej gospodarki zwalczaniu dzika jako wektora pomoru dzików, który może doprowadzić do upadku produkcji wieprzowiny w całej Polsce a nie tylko na Podlasiu.

Naukowcy twierdzą że jedynie zmniejszenie populacji dzików do możliwego minimum spowoduje wyciszenie się wirusa w populacji dzików i to jest jedyne znane na pomór dzika lekarstwo.

Mariusz Nackowski
Wiceprezes Stowarzyszenia Producentów Trzody Chlewnej Podlasie.

 

pobierz stanowisko Stowarzyszenia Producentów Trzody Chlewnej "Podlasie" >

pobierz pismo Polskiego Związku Łowieckiego >