IMG 3554 2  IMG 6019 filtered  Obraz 185  Obraz 133

        

Stan zdrowotny krajowych stad towarowych i zarodowych świń

 

Poniższy artykuł jest cześcią opracowania "Strategia odbudowy i rozwoju produkcji trzody chlewnej w Polsce do roku 2030"

 praca zbiorowa pod redakcją Tadeusza Blicharskiego i Anny Hammermeister

Warszawa 2013 

 


Ze względu na niedostatek środków (nikt nie przewidział potrzeby dysponowania tego typu środkami), ale także ze względu na brak zainteresowania ze strony kompetentnych władz oraz związków producentów świń, w Polsce nigdy nie prowadzono szeroko zakrojonych, obiektywnych badań z zakresu oceny sytuacji zdrowotnej w towarowych i zarodowych stadach świń. Z tego względu, prezentowane w różnych okolicznościach, dane są fragmentaryczne i mało obiektywne.
Dowodem powyższego jest, m. in. sytuacja w zakresie występowania w Polsce choroby Aujeszkyego (chA). Z fragmentarycznych danych można było wnioskować, że choroba ta występuje w Polsce niezwykle sporadycznie natomiast zebrane w ramach ogólnokrajowego programu zwalczania chA dane uwidoczniły, że w niektórych powiatach odsetek stad zakażonych wirusem chA sięgał 25%. Biorąc pod uwagę powyższe uwagi należy podkreślić, że opinie wyrażane w niniejszym opracowaniu oparte są przede wszystkim na wiedzy i spostrzeżeniach własnych, a nie na metodycznie zebranych danych statystycznych.

Nie ma wątpliwości co do tego, że wszystkie stada towarowe i zarodowe oraz cała populacja świń domowych i dzików wolna jest od tak zwanych chorób zwalczanych urzędowo, tzn. klasycznego pomoru świń, afrykańskiego pomoru świń, pryszczycy, choroby pęcherzykowej i innych. Polska jest w ostatniej fazie zwalczania chA; można wręcz stwierdzić, że wiele regionów naszego kraju zostało już od tej choroby uwolnionych.
Powyższe wskazuje, że w zasadzie nie ma żadnych barier do swobodnej sprzedaży wieprzowiny oraz żywych świń z naszego kraju.
Omawiając sytuację zdrowotną krajowego stada towarowego należy stwierdzić, że jest ono zainfekowane wszystkimi patogennymi drobnoustrojami, które występują w chlewniach Unii Europejskiej.

Z pewnością ze względu na intensywny obrót międzynarodowy, w tym import w ostatnich latach znacznej liczby prosiąt, warchlaków i tuczników, wprowadzone zostały na nasz obszar szczepy niektórych bakterii, których dotychczas w Polsce nie diagnozowano.

Sytuacja zdrowotna w stadach towarowych
Podobnie jak w innych krajach UE, głównym problemem zdrowotnym o największych, niekorzystnych konsekwencjach ekonomicznych, są mieszane zakażenia układu oddechowego. Mniejszy problem wydają się mieć choroby układu pokarmowego.

Wśród czynników chorobotwórczych, będących przyczyną największych strat ekonomicznych, znajdują się w kolejności – w zależności od ważności:
Cirkowirusy świń, w tym przede wszystkim typ 2 cirkowirusa (PCV2) – biorący udział w etiologii zespołu wyniszczenia poodsadzeniowego (PMWS) i innych zespołów związanych z udziałem tego wirus (PCVAD), wirus zespołu rozrodczo-oddechowego (PRRSV) – decydujący o występowaniu zespołu rozrodczo-oddechowego, Mycoplasma hyopneumoniae (Mhp) – czynnik etiologiczny enzootycznej bronchopneumonii świń, określanej również nazwą mykoplazmowego zapalenia płuc, Actinobacillus pleuropneumoniae (App), - czynnik etiologiczny pleuropneumonii świń, Streptococcus suis typu 2 (S.suis typu 2) – drobnoustrój wywołujący streptokokozę świń, Lawsonia intracellularis – czynnik etiologiczny adenomatozy oraz wirusy grypy – determinujące występowanie grypy świń. W niektórych regionach kraju ważnym problemem ekonomicznym są nie zwalczane choroby pasożytnicze świń.

Bardziej szczegółowe, zebrane w drodze ankietowej, dane na temat występowanie chorób świń przedstawiono w tabeli 1. Dane te wzbogacane są aktualnie o wyniki badań bakteriologicznych, wirusologicznych i parazytologicznych – przy okazji badań laboratoryjnych prowadzonych w PIWet – PIB w Puławach w ramach projektu badawczego, realizowanego ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wymienione czynniki chorobowe są jedną z istotnych przyczyn niekonkurencyjnej produkcji.

Zasadniczym problemem w naszym kraju jest fakt, że ogromna większość krajowych producentów świń nie zdaje sobie sprawy z ogromnych kosztów występowania wymienionych zakażeń. W związku tym, po pierwsze: nie przeciwdziała im, po drugie: nie zwalcza ich. Niekontrolowanie wyżej wymienionych infekcji powoduje wydłużenie czasu tuczu o około 2 tygodnie i wzrost wykorzystania paszy na jednostkę przyrostu o co najmniej 10%. Można przyjąć, że z powodu nie kontrolowanych zakażeń, polski tucznik potrzebuje około 40 kg paszy więcej na osiągnięcie wagi rzeźnej, niż tucznik duński (przy tej samej masie rzeźnej).

Występowanie wymienionych chorób, bez przeciwdziałania im, jest również przyczyną różnicowania wagowego warchlaków i tuczników, co w sposób zasadniczy utrudnia produkcję, w tym przestrzeganie zasady „całe pomieszczenie pełne, całe pomieszczenie puste". Konsekwencją niezdawania sobie sprawy z ogromnych strat, związanych z niekontrolowanymi zakażeniami stad świń wymienionymi czynnikami chorobotwórczymi jest nie docenianie znaczenia profilaktyki wymienionych chorób.

Niekorzystanie przez znaczną część producentów warchlaków i tuczników z osiągnięć naukowych i aktualnych możliwości w zakresie rozpoznawania i profilaktyki chorób, jest piętą achillesową krajowej produkcji trzody chlewnej. Warto wspomnieć, że z wszystkich dostępnych źródeł wynika, iż Polska jest krajem UE, w którym liczba prowadzonych badań laboratoryjnych na zlecenie producentów, a w ślad za tym lekarzy weterynarii, jest w stosunku do rozwiniętych rolniczo krajów UE minimalna.

 konsekwencji, sytuacja zdrowotna naszych stad pozostaje nie rozpoznana, a w ślad za tym odsetek zwierząt szczepionych przeciwko ważnym chorobom świń jest, w porównaniu z rozwiniętymi rolniczo krajami UE, najniższy. Odsetek świń szczepionych przeciwko PCV2 we wszystkich wspomnianych wyżej krajach Europy sięga 80 – 90%, w USA i Kanadzie 100%, a w Polsce i krajach wschodniej Europy 30%. Przeciwko grypie świń szczepi się w USA 50% stad a w Niemczech 30%, w Belgii 50% stad.

Przeciwko PRRS szczepi się w Polsce nie więcej niż 2% świń a szczepienia przeciwko grypie prowadzone są być może w 50 polskich chlewniach, co stanowi znikomy odsetek. To samo dotyczy wszystkich pozostałych jednostek chorobowych. Warto dodać, że dzięki ogromnemu postępowi w zakresie produkcji zestawów diagnostycznych i biopreparatów, aktualnie w zasadzie nie ma żadnych problemów w zakresie diagnostyki i immunoprofilaktyki zdecydowanej większości chorób świń.

Podkreślić jednocześnie należy, że programy profilaktyczne w szerokim zakresie wykorzystują najlepsi polscy producenci. Między innymi dzięki temu wielu z nich osiąga wskaźniki produkcyjne podobne do tych, jakie uzyskują czołowi producenci UE. Z tego też powodu, dochody profesjonalnie prowadzących produkcję, nowoczesnych, dobrze wykształconych i mających właściwe podejście do produkcji rolników, są ponad przeciętne (prawdopodobnie dużo większe, niż ich kolegów z innych krajów UE), co pozwala im na inwestowanie i w rozwój produkcji. Problem w tym, że odsetek tego typu producentów jest niewielki.
Można sądzić, że przyczyną „zacofania" w zakresie korzystania z osiągnięć nauki i praktyki weterynaryjnej jest, po pierwsze wspomniany już fakt niedoceniania przez ogromną większość producentów konsekwencji ekonomicznych zakażeń, a po drugie archaiczny sposób współpracy producentów z lekarzami. W zdecydowanej większości przypadków, producenci nie są gotowi korzystać z pomocy lekarzy wet., pracujących jako konsultanci, chroniących i dbających o zdrowie ich zwierząt. Historycznie traktują oni lekarza jako tego, który leczy zwierzęta i nawiązują z nim kontakt dopiero wtedy, gdy zwierzęta są chore. W opinii lekarzy wet. producenci powszechnie nie chcą inwestować w immunoprofilaktykę. W UE, zasadniczy dochód lekarza wynika z działań związanych z ochroną zdrowia, w Polsce z aktywności w zakresie lecznictwa. W uproszczeniu można stwierdzić, że ogromna większości producentów świń nie jest przygotowana mentalnie do wynagradzania lekarzom wet. za konsultacje i działania, których celem jest ochrona stada przed chorobami lub ochrona stada przed skutkami zakażeń. Stąd, praca lekarzy w większości przypadków związana jest z lecznictwem.

Konieczne jest dokonanie przełomu w zakresie podejścia producentów świń do produkcji i ochrony zdrowia. Powinni oni zrozumieć, że ich praca musi być oparta o rachunek ekonomiczny, w ramach którego musza być przewidziane środki na ochronę zdrowia zwierząt (od 3 do 5% kosztów produkcji). W rachunku tym, ochrona stad świń przed zakażeniami i przed chorobami jest istotnym elementem.

Sytuacja zdrowotna w stadach zarodowych
Produkcja zwierząt zarodowych (loszki, knurki), prowadzona jest w Polsce przez szereg organizacji, m.in. „POLSUS", Danbred, PIC, Penarlan, czy Norsvin. Każda z tych organizacji ma własny program i system monitorowania sytuacji zdrowotnej stad. Firmy zachodnie opierają się na zasadach i programach opracowanych w swoim zakresie. Warto dodać, że ich konsultantami są najbardziej uznani w skali światowej naukowcy, a zatrudniani przez nich lekarze są z reguły uznanymi w świecie praktykami. Firmy te często dysponują własnym zapleczem naukowym, które odpowiedzialne jest za ocenę i wprowadzanie najnowszych osiągnięć techniki, diagnostyki i medycyny w zakresie ochrony zdrowia zarodowych stad świń.

Jeżeli chodzi o producentów krajowych, zrzeszonych w Polskim Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „POLSUS" to wydaje się, że stan zdrowotny stad zarodowych producentów materiału zarodowego jest istotnie zróżnicowany. Tylko niewielki odsetek członków „POLSUS", zdaje sobie sprawę z konieczności oceny sytuacji zdrowotnej swoich stad i ciągłego monitorowania tej sytuacji.

Prawdopodobnie z tego powodu tylko w niewielkim odsetku chlewni zarodowych „POLSUS" prowadzone są planowe badania diagnostyczne i regularny monitoring sytuacji zdrowotnej stad. Program monitorowania sytuacji zdrowotnej krajowych stad zarodowych został opracowany wiele lat temu. Niestety, wdrożyła go, na zasadach dobrowolności, tylko nieliczna grupa członków Związku. W sumie na 401 hodowców, posiadających 492 stada zarodowe świń, zrzeszonych w „POLSUS" certyfikat zdrowotny posiada 24 (około 5%). Biorąc pod uwagę zmieniającą się sytuację epizootyczną kraju oraz nowe osiągnięcia, program ten powinien być zweryfikowany, przedyskutowany i po akceptacji przekazany do obligatoryjnego wdrożenia przez wszystkich członków Związku. Inaczej trudno będzie zdobyć zaufanie nabywców materiału zarodowego i wygrać z coraz silniejszą na naszym rynku konkurencją.

Tabela 1. Sytuacja zdrowotna w krajowych stadach towarowych o pełnym cyklu produkcji na podstawie badań ankietowych przeprowadzonych w roku 2012;ankiety wypełniło 98 producentów.

Choroba  Odsetek stad, w których występuje dana choroba  z podziałem na grupy produkcyjne    
  Prosięta Warchlaki Tuczniki Lochy Razem
Choroby układu oddechowego          
Mykoplazmowe zap. płuc 4,88% 21,95% 21,95% 0,00% 28,05%
PRDC 10,98% 30,49% 39,02% 2,44% 52,44%
Grypa świń   2,44% 3,66% 2,44% 3,66%
Pleuropneumonia 0,00% 4,88% 10,98% 3,66% 13,41%
PRRS 0,00% 4,88% 2,44% 3,66% 4,88%
ZZZN 0,00% 2,44% 8,54% 2,44% 10,98%
Choroby układu pokarmowego          
Biegunki o nieustalonej etiologii 17,07% 6,10% 0,00% 0,00% 19,51%
Kokcydioza 8,54% 0,00% 0,00% 0,00% 8,54%
Kolibakterioza 59,76% 23,17% 1,22% 0,00% 62,20%
Zakaźne martwicowe zap. Jelit 2,44% 1,22% 2,44% 0,00% 4,88%
Dyzenteria 0,00% 4,88% 13,41% 2,44% 13,41%
Rozrostowe zap. jelit 0,00% 12,20% 35,37% 0,00% 37,80%
Wrzody żołądka 0,00% 1,22% 3,66% 2,44% 4,88%
Glistnica 0,00% 0,00% 1,22% 0,00% 1,22%
Choroby systemowe          
Choroba obrzękowa 1,22% 2,44% 0,00% 0,00% 3,66%
Streptokokoza 52,44% 53,66% 18,29% 0,00% 73,17%
Choroba Glässera 0,00% 3,66% 1,22% 0,00% 4,88%
PMWS 0,00% 8,54% 4,88% 0,00% 10,98%
PDNS 0,00% 0,00% 2,44% 0,00% 2,44%
Różyca 0,00% 0,00% 8,54% 3,66% 10,98%
Salmonelloza 0,00% 0,00% 1,22% 0,00% 1,22%
Choroby układu rozrodczego          
Leptospiroza - - - 1,22% -
MMA - - - 35,37% -
Parwowiroza - - - 2,44% -
PRRS - - - 3,66% -